Georgia Chappels z Ringwood w hrabstwie Hampshire kilka lat temu sama korzystała z pomocy banków żywności. Dziś prowadzi projekt bezpłatnych strzyżeń i namawia fryzjerów w całej Wielkiej Brytanii, by robili to samo w swoich miejscowościach.
Od kryzysu finansowego do pomagania innym
Po rozwodzie Chappels znalazła się w poważnych tarapatach finansowych. Utrzymanie rodziny wspierała dzięki bankom żywności i organizacjom charytatywnym. Teraz prowadzi w Hampshire inicjatywę Community Haircuts. To darmowa usługa, na którą można przyjść bez umawiania się i bez tłumaczenia, dlaczego się z niej korzysta.
Fryzjerka mówi, że nie może oddać społeczności pieniędzy, ale może oddać własny czas. Projekt działa od roku. Razem z nią pracują inni fryzjerzy, a spotkania odbywają się w kilku miejscach w hrabstwach Hampshire i Dorset. Chappels nadal pracuje w salonie cztery dni w tygodniu, a darmowe strzyżenia organizuje obok etatu.
Kto korzysta z darmowych strzyżeń
Według Chappels z pomocy najczęściej korzystają rodziny, które z trudem wiążą koniec z końcem. Opisuje je tak: matka pracuje na dwóch etatach, ojciec na pełnym, mają kredyt hipoteczny i samochód. Po opłaceniu rachunków nie zostaje jednak nic na „luksusy”, a do nich zalicza się wizytę u fryzjera.
Usługa jest otwarta dla każdego. Korzystali z niej też studenci i osoby starsze. Do projektu dołączył Thomas Perriman, barber, który dopiero zaczyna karierę. Uważa, że warto się dzielić, zwłaszcza gdy samemu przeszło się przez trudny okres. Jego zdaniem każdy powinien mieć szansę na strzyżenie w miejscu, do którego z różnych powodów normalnie by nie dotarł.
Namiastka salonu, wydarzenia na Facebooku
Ekipa nie ma do dyspozycji takiego zaplecza ani kosmetyków jak w salonie. Stara się jednak, by klienci czuli się wyjątkowo. Terminy wydarzeń są publikowane na facebookowej stronie projektu. Chappels chce, by o inicjatywie usłyszało jak najwięcej fryzjerów, bo jej zdaniem wystarczy kilka godzin w miesiącu.
Jak podkreśla, chodzi o coś więcej niż fryzurę. Powiedziała: „To coś więcej niż zwykłe strzyżenie”. Dodała, że dobre strzyżenie sprawia, iż człowiek znów czuje się sobą.
Co z tego wynika dla czytelnika w Polsce
Opisana akcja dotyczy Wielkiej Brytanii i nie ma związku z unijnymi przepisami ani programami pomocowymi. Temat jest jednak bliski także w Polsce. Rosnące koszty życia sprawiają, że wydatki uznawane za „dodatkowe”, jak fryzjer, wiele rodzin odkłada na później. Dla dzieci, seniorów czy osób szukających pracy zadbany wygląd bywa tymczasem ważny dla samopoczucia i pewności siebie.
Pomysł jest prosty i nie wymaga dużych nakładów: miejsce, kilku chętnych fryzjerów i regularny termin. Z artykułu nie wynika, czy podobne projekty działają w Polsce. Osoby, które chciałyby pomagać albo skorzystać z takiej pomocy, mogą zapytać w lokalnych organizacjach pozarządowych, ośrodkach pomocy społecznej lub w swojej parafii. Może się okazać, że w okolicy działa już coś podobnego, albo że taką akcję da się zorganizować.
Źródło: BBC News – „Free haircuts project aims to inspire other stylists”
